Kuchnia włoska – prostota i współpraca!

Dodał admin, dn. 22 sierpnia 2026

W sobotę 22 sierpnia Lokalne Centrum Kultury w Ujeścisku w Gdańsku przez trzy godziny było kawałkiem Italii. Dwudziestu ośmiu uczestników drugiego warsztatu kulinarnego projektu „Młodzi gotują – pasje budują” gotowało po włosku i przy okazji poznało historię, która za tą kuchnią stoi.

Temat nie był przypadkowy. Włoska kuchnia to jedna z tych, w których każde danie ma swój adres, swoje miasto, swój region i swoją legendę. Dlatego warsztat zbudowaliśmy wokół pięciu potraw, które razem opowiadają Włochy od północy aż po południe, a przy okazji odwzorowują barwy włoskiej flagi. Czerwona passata, biała mozzarella i jajka, zielone pesto. Smaczny patriotyzm.

Zaczęliśmy od bruschetti, bo bruschetta to fundament całej filozofii włoskiej kuchni. Chleb, czosnek, oliwa z oliwek i świeże pomidory. To danie, które narodziło się w Toskanii i Lacjum jako sposób na ocenę jakości świeżo wytłoczonego oleju podczas jesiennych zbiorów oliwek. Właściciele tłoczni opiekali chleb na węglach, nacierali go czosnkiem i polewali oliwą z bieżącego sezonu. Tak sprawdzali, czy oliwa jest dobra. Każdy uczestnik warsztatu przygotował własną kromkę i sam ocenił rezultat.

Pizza zabrała nas do Neapolu — miasta, w którym w XVIII wieku uliczna bieda stworzyła jedno z najbardziej rozpoznawalnych dań świata. Kiedy w 1889 roku Raffaele Esposito z neapolitańskiej pizzerii nakarmił królową Małgorzatę pizzą z pomidorami, mozzarellą i bazylią w barwach włoskiej flagi, nikt nie przewidywał, że to danie trafi w 2017 roku na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO jako symbol całej cywilizacji. Nasze pary uczestników robiły każda swoją pizzę i każda wyszła inaczej. Dokładnie tak, jak powinno być przy pizzy.

Amatriciana przyniosła na warsztat historię wzruszającą i trudną. Amatrice, górskie miasteczko w Lacjum, od którego pochodzi ta potrawa, zostało niemal doszczętnie zniszczone przez trzęsienie ziemi w sierpniu 2016 roku. Restauracje na całym świecie odpowiedziały solidarnością i zaczęły sprzedawać amatricianę, przekazując dochody na odbudowę. Danie z boczku, passaty pomidorowej i pecorino stało się symbolem, i uczestnicy warsztatu gotując je, stali się częścią tej historii.

Spaghetti alla Carbonara to prawdopodobnie najbardziej otoczone mitami danie całej włoskiej kuchni. Nikt nie wie z pewnością, skąd pochodzi. Jedna teoria mówi o węglarzach pracujących w Apeninach i czarnym pieprzu przypominającym sadzę. Inna wskazuje na żołnierzy alianckich, którzy po wyzwoleniu Rzymu w 1944 roku mieszali swoje racje żywnościowe — suszone jajka i boczek — z włoskim makaronem. Pierwsza pisemna wzmianka o carbonarze pochodzi dopiero z 1950 roku. Cokolwiek wydarzyło się wcześniej, dziś jest to danie, o którym Włosi dyskutują z niesłabnącą namiętnością, i które niezmiennie zachwyca.

Pasta al pesto con salmone zamknęła warsztaty jako trzeci kolor flagi i trzecia strona Włoch. Pesto genovese pochodzi z Genui i składa się z siedmiu ściśle określonych składników — bazylia liguryjska, oliwa, orzeszki piniowe, parmezan, pecorino, czosnek i sól morska. Połączenie go z łososiem to pomysł znacznie późniejszy, ale właśnie w nim kryje się to, co włoska kuchnia robi od wieków: bierze proste składniki i sprawia, że razem znaczą więcej niż osobno.

Na wspólnej degustacji, która zamknęła warsztat, przy jednym stole zasiadło 28 osób z pełnymi talerzami własnoręcznie przygotowanych dań. Rozmów przy stole było dużo. Pustych talerzy jeszcze więcej.

Kolejny warsztat odbędzie się 5 września. Zapraszamy dzieci i młodzież z Ujeściska-Łostowic. Szczegóły na stronie Stowarzyszenia i na profilach Parafii pw. św. Ojca Pio w mediach społecznościowych.

Projekt realizowany przez Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych im. św. Ojca Pio, dofinansowany przez Gminę Miasta Gdańsk ze środków Gdańskiego Funduszu Młodzieżowego.

Udostępnij: